z biedronki

Stali przede mną w kolejce do kasy. Najpierw zobaczyłam jej profil. Była naprawdę ładna. Nawet piękna. Disnejowska księżniczka: wielkie oczy, mały nos, pełne usta. W agencji modelek by zarabiała tysiące tysięcy. Ale chyba nie zarabiała. Takie tam miała adidasy, dżinsy za duże, kurtka puchowa. Jakoś tak nawet zwyczajniej niż zwyczajnie. Jej książę wyglądał, jakby właśnie wrócił z więzienia. Łysy, drobny, brzydki. Widać, że czasem pije i że czasem się bije. Teraz, na zakupach w Biedronce, był trzeźwy i dziwnie czujny. Wykładał te swoje produkty na taśmę, pani z kasy pikała, a piękna tylko patrzyła to na panią, to na zakupy z wyrazem jakiegoś wyczekiwania nie wiadomo na co. Lekko otworzyła usta i gapiła się w napięciu na tę kasjerkę.
No i wyszło sto dwadzieścia siedem trzydzieści. Wtedy on podał kasjerce dwa bony sodexo po pięćdziesiąt zeta. Potem zaczęli przeszukiwać kieszenie. Ona nic nie znalazła, gapiła się na niego bezradnie, jak na rodzica, który nie jest pewien, czy starczy drobnych na watę cukrową. Uzbierał dziewięć siedemdziesiąt pięć, pani z kasy z troską zaczęła grzebać w zakupach i odejmować. Dziewczyna podsunęła jej płyn do prania z promocji tego tygodnia. Ludzie w kolejce macali wzrokiem sufit i okoliczne stoiska z miętówkami i prezerwatywami. Fiu, fiu, jaki wybór.
Mijały minuty, kasjerka odpikała co trzeba, zgarnęła bony i kopiec drobniaków, zaczęła je segregować do swoich przegródek. Zaczęłam wykładać do taśmę swoje produkty ekologiczne, wiadomo trochę drożej, ale chodzi o jakość. Sok w szklanym opakowaniu. Oni już szli do drzwi, nie patrząc na nikogo. Ja ser kozi dojrzewający i krewetki marinero. W ich koszyku, oprócz dań z promocji, były pieluchy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s